To bylo mega chamskie.Nigdy im tego nie zapomne...Bienias pisze:Albo np wygwizdanie minuty ciszy dla Kazimierza Deyny.. tez fajne co??
Odnosnie meczu to pomimo braku bramek nie nudzilem sie ogladajac go.Wisla atakowala miala ogromna przewage w posiadaniu pilki (cos kolo 70%) ale nic z tego nie wynikalo.Juz grozniejsze byly kontry Legii (tutaj nie zgadzam sie z Krzyskiem Jarzyna ze Legii w ataku nie bylo bo moim zdaniem to goscie byli blizej zdobycia bramki) i bylo widac ze nie przyjechali do Krakowa prowadzic otwartej gry tylko po remis z nadzieje ze cos moze uda sie strzelic.Wdowczyk dobrze ustawil druzyne trzeba mu to przyznac.Mozna tutaj gdybyc czy gdyby Wisla miala ciagle w skladzie Zurawskiego Frankowskiego czy w pelni zdrowego Zienczuka to nawet taktyka Wdowca by nie pomogla.Ja osobiscie uwazam ze nie pomoglaby ale tych pilkarzy nie ma a Wisla jest slaba jak jeszcze nigdy za czasow rzadow Ciupaly.Legia to wykorzystala i byla blizsza zgarniecia 3 punktow na boisku Wisly jak jeszcze nigdy w tym tysiacleciu.
Bardzo nie podobala mi sie podobnie jak moim przedmowcom (przedpisarzom?) praca sedziego.Kartek na druga polowe widocznie nie wzial bo szczegolnie Dudce i Cantoro sie nalezaly.Co do "faulu" (specjalnie wzialem w cudzyslow bo sedzia nie odgwizdal czyli tak jakby go nie bylo) na Kuzbie to nie wiem czy zostal trafiony w twarz czy nie.Ale na pewno nalezal sie rzut wolny posredni za niebezpieczna gre obroncy Legii.Ciosami karate nie wolno odbierac pilki.Jesli ktos uwaza ze powinien byc karny to nie bede polemizowal.Moze powinien byc.
Na moje sprawiedliwy remis.


