Ogarnianie za dwóch to brzmi według mnie zbyt negatywnie. To nie tak, że Matip czy Gomez są parodystami (aczkolwiek ten ma teraz słabszy okres i zdecydowanie częściej na przestrzeni czasu dawał się ogrywać) i VVD za nich robi wszystko. Bardziej obecność Holendra powoduje, że inni mogą skupić się na swojej grze wiedząc, że jeżeli coś pójdzie nie tak, to z tyłu będzie czekał VVD jako ostatnia deska ratunku (co przede wszystkim w przypadku Matipa zdarzało się naprawdę rzadko). Więc albo niefortunnie dobrane słowo albo zła ocena sytuacji.Delpiero14 pisze: ↑06 lis 2020, 14:06Trzeba też pamiętać, że Van Dijk w przeciwieństwie do Ferdinanda, Vidica, Terrego i Carvalho żadnego wybitnego partnera w środku nie miał i musiał ogarniać za dwóch.



