Borussia Mönchengladbach - Schalke 04 4:1
Schalke nie wygrało w 25. kolejnym meczu w Bundeslidze, tym razem ponosząc klęskę przeciwko Gladbach. 1. połowa wyglądała jeszcze obiecująco dla Koenigsblauen, którzy grali wysokim pressingiem i w pierwszym kwadransie przeprowadzili kilka groźnych akcji. W 15 min. obejrzeliśmy jednak typowe dla Schalke w tym sezonie frajerstwo - Plea zagrał świetne prostopadłe podanie do Embolo, jego strzał obronił Roennow, a nadbiegający Florian Neuhaus uderzył w środek bramki. Gracze Schalke dali jednak pokaz nieudolności - dwóch obrońców i bramkarz rzucili się na piłkę, przeszkodzili sobie nawzajem, przez co futbolówka przekroczyła linię bramkową. W 20 min. wyrównał Benito Raman - były piłkarz Standardu Liege wykorzystał świetne podanie od Marka Utha, który był dziś najlepszym zawodnikiem Schalke. Po tym golu Schalke nadal prezentowało się całkiem dobrze, przede wszystkim dzięki wysokiemu pressingowi. W 36 min. goście dostali jednak drugi cios - Oscar Wendt otrzymał świetny cross od Neuhausa i w sytuacji sam na sam pokonał Roennowa. Po utracie tego gola Schalke rozsypało się i mogło stracić kolejną bramkę jeszcze przed przerwą - po rzucie rożnym Thuram główkował w poprzeczkę, a Jantschke dobił obok bramki. Po przerwie, w 51 min., padł kolejny gol. Po wrzutce z rzutu wolnego strzelał Plea, bramkarz Koenigsblauen odbił piłkę przed siebie, a Thuram skutecznie dobił pod poprzeczkę. Schalke nie nawiązało już walki, a Borussia po szybkich atakach stwarzała sobie kolejne okazje do zdobycia gola. W 63 min. gospodarze wyszli z atakiem 3 na 1, ale Thuram w stuprocentowej sytuacji uderzył niecelnie. Gości dobił w końcu Hannes Wolf uderzając precyzyjnie przy słupku. Trudno powiedzieć, co mogłoby teraz pomóc Schalke, tam trzeba byłoby wszystko zaorać i budować od nowa.



