Maryna Gąsienica-Daniel przedwczoraj w Courchevel była 21 w slalomie gigancie, choć po pierwszym przejeździe plasowała się na 12 lokacie! I tych zawodów jeszcze nie oglądałem, a dzisiaj już i owszem. Nasza Góralka startując z 37 numerem w pierwszym przejeździe była 19 (tego jeszcze też nie widziałem), za to w drugim (już oglądanym na żywo) pojechała fantastycznie (tak jak napisał cloner), uzyskując drugi czas i pokonując wszystkie rywalki, które ostatecznie wylądowały na podium z rewelacyjną zwyciężczynią Mikaelą Schiffrin na czele (tylko ostatecznie piąta Katharina Liensberger była od niej szybsza o 5 setnych).
W efekcie końcowym zajęła 11 miejsce (bo zbyt wiele straciła podczas pierwszego przejazdu), aczkolwiek sądzę że miejsca w pierwszej dziesiątce, a nawet na podium są tylko kwestią czasu. Z taką formą może być spokojnie w czołówce tej konkurencji w obecnym sezonie, byle tylko emocje nie wzięły góry nad rozsądkiem. A jeszcze podczas slalomu równoległego w austriackim Lechu (przed prawie trzema tygodniami) zajęła dziewiąte miejsce, więc można dodać, że nie tylko SG może być jej specjalnością. I na razie w pucharze Świata plasuje się na dwudziestym miejscu z 63 punktami.



