Podsumowanie roku 2019

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Podsumowanie roku 2019

Post autor: DDK » 09 sty 2021, 23:47

to co, odkopiemy i sprawdizmy co się spełniło?
DDK pisze:
22 gru 2019, 12:36
Z osobistych to chyba pora myśleć o wyprowadzce. Chciałbym również ogarnąć coś z mieszkaniem, albo sprzedaż kawalerki i kupno większego, albo jak najszybsza sprzedaż tej i zamieszkanie tam. No i fajnie byłoby ogarnać sprawy "miłosne". W pracy - myślę, że w marcu trzeba będzie szukać czegoś nowego, więc żeby znalazło się coś na poziomie. Z wyjazdów to żeby można było na Wisłę jeździć częściej, a pozostałych żeby nie było mniej niż w 2019. Sportowo wiadomo - celem jest utrzymanie, ale co będzie to i tak się będzie smigało.
Nie było tak źle:
- kawalerka ogarnięta, dodatkowo się do niej sam wprowadziłem gdzieś od marca/kwietnia. Dziewczyna znaleziona, związek raczej zapowiadający się poważnie. W pracy okazało się, że nie trzeba bylo szukać, bo wzięli parę osób i się załapałem i przez pół roku sobie zrobiłem zajebistą robotę i raczej w ten rok patrzę ze spokojem i optymizmem. Co do wyjazdów na Wisłę to szkoda gadać. Co do wyjazdów pozostałych to raczej też, chociaż wpadły jakieś pojedyncze wyjazdy (weekend w Kielcach, tydzień w górach i 4 dni na Malcie, kawalerski w Warszawie). Wisła się utrzymała.

Tutaj nie wygląda to źle, ale pozostałe rzeczy średnio - zwichnąłem łokiec, więc opuściłem najważnieszy turniej, a drugi najważniejszy grałem ledwo mogąc biegać. Nie będę mówił ile rzeczy odwołali bo szkoda się rozwodzić. Fizycznie poza kontuzjami jest w miarę ok, bo udawało się czasami pobiegać, na siłkę też raczej cały rok się chodziło, nie licząc pierwszego miesiąca po kontuzji.

Na przyszły rok? Żeby dalej potrafić się odnaleźć w tym chorym świecie - żebym potrafił zawsze znaleźć jakieś rozwiązanie chorych przepisów, zakazów itd. Żeby nie złapać żadnych kontuzji, żeby można było grać w piłkę normalnie, cwiczyć i biegać. Zeby udało się przebiec maraton. Żeby związek dalej szedł w tę stronę co idzie, może się uda zamieszkać razem i wynająć moje mieszkanie, które w tym roku na pewno chce spłacić. Żeby w pracy się nic nie zmieniło na gorsze, żeby Wisła się utrzymała i żeby można było wrócić na trybuny. Żeby udało się gdzieś wyjechać zagranicę i w Polskę. Fajnie byłoby wyjść na Rysy, a pod koniec pomyśleć nad zmianą auta. Chyba tyle.

Wróć do „Hyde Park”