No to nieźle zaczęłam
Był jeszcze lepszy - więc tu się sprawdziło
Większość się spełniła. Jedynie tata zaliczył szpital, ale nie było tak najgorzej.
Wakacji nie miałam, ale dwa wyjazdy w góry zaliczone.
Pykło elegancko
W styczniu szkolenie, w lutym konfa - i na tym skończyła się ubiegłoroczna normalność
A to spełniło się szybciej niż myślałam, bo wypowiedzenie mógł złożyć już w styczniu
Powodzenia, oby to wszystko się spełniło!DDK pisze: ↑09 sty 2021, 23:47Na przyszły rok? Żeby dalej potrafić się odnaleźć w tym chorym świecie - żebym potrafił zawsze znaleźć jakieś rozwiązanie chorych przepisów, zakazów itd. Żeby nie złapać żadnych kontuzji, żeby można było grać w piłkę normalnie, cwiczyć i biegać. Zeby udało się przebiec maraton. Żeby związek dalej szedł w tę stronę co idzie, może się uda zamieszkać razem i wynająć moje mieszkanie, które w tym roku na pewno chce spłacić. Żeby w pracy się nic nie zmieniło na gorsze, żeby Wisła się utrzymała i żeby można było wrócić na trybuny. Żeby udało się gdzieś wyjechać zagranicę i w Polskę. Fajnie byłoby wyjść na Rysy, a pod koniec pomyśleć nad zmianą auta. Chyba tyle.
Fajnie, że dzięki takiemu podsumowaniu możemy sobie uświadomić, że nie było źle.
W 2021 CHCIAŁABYM:
- wrócić do pełnej sprawności
- spróbować czterech nowych rzeczy: nordick walkingu, morsowania, szycia na maszynie i dziergania
- wyjechać z zespołem - gdziekolwiek
- spędzić wakacje w górach
- z sukcesem sprzedać dziennik
- skończyć pisanie książki
- zrobić nowy tatuaż
- kontynuować terapię, bo chociaż boli, to naprawia mi głowę
- zobaczyć, jak Raków wygrywa ligę


