Tam było bodajże tak, że kluby się na to nie zgodziły bo większość musiała zagłosować za tą możliwością. Najlepszy był Guardiola, który narzekał na to, że terminarz przepchany, masa meczów, mało zmian po czym w meczach ligowych nie robi zmian albo tak jak wczoraj zrobił jedną w 90 minucie
Spurs się popsuli, już nie jest to w związku z absencją Kane, ale Jose nie ma planu B na mecz. On by tylko chciał grać kontrę, najlepiej szybka piłka do Sonnyego, a później bunkier. Niestety, jak tracą bramkę to wyglądają słabo w ataku pozycyjnym, nie ma tam żadnego pomysłu i dzisiaj znowu kolejna porażka. Bale jest słaby, ten Bergwijn zwalnia grę, Lamela, Moura to postacie marginalne, a Alli odpalony. Jestem rozczarowany.



