Dzisiaj obejrzałem do końca 1 serię. Z ostatnich odcinków najśmieszniejszy wydał mi się odcinek "Mr. Hankey, The Christmas Poo" z nieśmiertelnym "Hoooowdy Ho!"
Bardzo fajny był też odcinek "Mecha Strisand", który był parodią japońskich filmów z Godzillą w rolę której wcieliła się Barbara Streisand. Fajnie autorzy "uzasadnili" wybór Streisand na początku. Jeśli dobrze pamiętam: "Fani pytają nas, czy naprawdę nie lubimy gwiazd z których naśmiewamy się w South Park'u? Odpowiedź brzmi: oczywiście że lubimy! Chodzi tylko o dobry śmiech...Chyba że chodzi o Barbarę Streisand! Jej nienawidzimy!"
A jutro zaczynam drugą serię...


