Popsuli się Spurs, bardzo.
Wiadomo że absencja Kane to duża strata, ale nie tylko w tym upatrywałbym problemów Kogutów. Niestety Jose grałby tylko kontrę, tylko szybka piłkę na Sonnyego, co jest groźne i na początku sezonu było skuteczne ale teraz o to trudniej, a i często jest tak, że tracą pierwsi bramkę i nie ma pomysłu na grę. Atak pozycyjny nie istnieje, jak im oddasz piłkę to nie potrafią nic wykreować. Szkoda że nie mają planu B na grę. Można by oczekiwać większej elastyczności a tu rozczarowanie. Czołówka odjeżdża, na pewno jest go kryzys, ciezko mi sobie też wyobrazić zmianę stylu gry przy takim natłoku spotkań.



