Wczoraj obejrzałem retransmisje na OLTV. Mecz w sumie nudny, PSG broniło się na swojej połowie, a Lyon musiał rozgrywać atak pozycyjny. Dwa razy udało sie "ukąsić".
W 5 min ładna bramka Freda z półobrotu.
Później wiekszosc meczu w środku pola.
No i druga bramka padła w doliczonym czasie gry. Zdobył ją Carew płaskim strzałem z ok 18 metrów.
Najlepszy na boisku Cacapa, który niedał nic pograć Paulecie.
pozdro.



