Możliwe, że częściowo masz rację, ale dla mnie to zbyt proste wytłumaczenie.
To raczej się rozbija o fakt, że drużyny Simeone są wybitne w defensywie, a drużyny Mourinho od jakiegoś czasu max dobre, więc ta toporna piłka z przodu nie zdaje egzaminu, gdy jego drużyny tracą tak jak Spurs bramkę na mecz, podczas gdy Atletico od czasu do czasu potrafi zamurować każdego. I to też można wytłumaczyć tym, że Mou nie ma stojącej za nim armii, ale może wytłumaczenie jest prostsze i po prostu Mourinho nie ma najlepszych obrońców na świecie jakich miał w przeszłości? Co nie tłumaczy jego kolejnych wpadek, ale to trochę tak jakby ktoś zatrudnił Pepa i dał mu w pomocy Khedirę i Matuidiego. Albo by się dostosował i zmienił styl, albo zrobiłby z Matuidiego i Khediry Panów Piłkarzy, albo byłaby wtopa. U Mourinho jest opcja nr 1.
E: tfu, nr 3.



