Grupa F
Szkocja - Austria 2:2 (Hanley 71' McGinn 85' - Kalajdzić 55' 80')
Po nudnej pierwszej połowie, drugie 45 minut na Hampden Park dostarczyło wiele emocji - Szkoci dwukrotnie odrabiali straty, by po raz kolejny rozpocząć eliminacje remisem, z którego mogą być chyba jednak zadowoleni. W 1. połowie lepsi byli Austriacy, którzy częściej atakowali i wygrywali rywalizację w środku pola. Już w 2 min. gola mógł zdobyć Kalajdzić, ale po podaniu Baumgartnera uderzył obok bramki. W 17 min. groźnie z dystansu uderzył sam Baumgarnter, ale trudne uderzenie gracza Hoffenheim obronił Marshall. Z czasem Szkoci zaczęli grać nieco aktywniej w ofensywie, ale swoją najlepszą sytuację w 1. połowie mieli po fatalnym błędzie Schlagera - austriacki bramkarz podał piłkę do Dykesa, ten wyłożył ją do Ryana Christie, ale Schlager naprawił swój błąd i obronił. Do otwarcia wyniku doszło po przerwie - w 55 min. Grillitsch kąśliwie uderzył z dystansu po koźle, Marshall odbił piłkę przed siebie, a strzelający regularnie w Bundeslidze Kalajdzić skutecznie dobił. Już chwilę później powinien być moim zdaniem karny dla Szkotów - Christie był przytrzymywany i przewracany, ale arbiter kazał grać dalej. Po chwili sytuację dla gospodarzy zmarnował Armstrong, uderzając obok dalszego słupka. Szkoci wyrównal w 71 min. - po wrzutce z rzutu wolnego Hanley głową trafił do siatki po palcach Schlagera. Szkoci podkręcili tempo, starając się pójść za ciosem, ale to Austriacy zdobyli drugiego gola - Kalajdzić w niełatwej pozycji głową posłał piłkę do siatki. Gospodarze raz jeszcze zdołali się podnieść, i to jak! John McGinn przepięknym uderzeniem nożycami zmieścił piłkę tuż przy słupku - Schlager tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Emocje 2. połowy w zupełności wynagrodziły mizerne pierwsze 45 minut.
Z tego wyniku zadowoleni są zapewne Duńczycy, którzy pokonali na wyjeździe Izrael 2:0, a w następnym meczu zagrają u siebie z Mołdawią i mają szansę szybko zbudować przewagę w tabeli.



