Błagam, nikt nie wykluczy klubów z rozgrywek klubowych, jak Wy to sobie wyobrażacie.
Największe kluby stanowią główną wartość rozgrywek ligowych i pucharowych, a do tego mają najlepszych piłkarzy (rozgrywki reprezentacyjne). UEFA tym wszystkim jedynie na poziomie kontynentu zarządza, nikt nie potrzebuje formatu ''Ligi Mistrzów'' skoro może być ''Superliga'' czy ''Liga-[ch**]-Wie-Czego''. To brzmi brutalnie dla innych lig i mniejszych klubów, ale one zarabiają w pucharach tak dużo dzięki najlepszym, jak wpadną rozgrywki w formacie Superligi, to zarobią więcej niż Liga Mistrzów, bo będzie więcej meczów i więcej mocnych meczów. Skoro większość największych się dogadała, to mniejszość będzie musiała się dostosować, a reszta ma mizerne argumenty. La Liga bez Realu i Barcelony to może 20% wartości, mniej więcej takie są szanse na ich wykluczenie.



