Europejska Superliga

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Europejska Superliga

Post autor: Bernabeu » 19 kwie 2021, 4:57

piotrcies pisze:
19 kwie 2021, 1:17
ale mega mnie martwi to, co się dzieje. Powołanie tych nowych rozgrywek to tak naprawdę zabicie futbolu, który znamy.
piotrcies pisze:
19 kwie 2021, 1:17
Fajnie, że Uefie pokazuje się fucka, bo ta chciwa organizacja faktycznie zasługuje na zaoranie, ale pójście tą drogą, którą wyznacza ta dwunastka, to zaprzeczenie wszystkiego, co lubiłem w piłce, kiedy zaczynałem się nią interesować. Przykro, mega przykro. Mam nadzieję, że koniec końców dojdzie do jakiegoś porozumienia, w innym razie kolejne sezony będą dziwne i o wiele mniej atrakcyjne.
Prawda. Z grubsza ta decyzja powoduje, że 95% piłkarskiego świata staje się farmą talentów dla najlepszych klubów, które - w wypadku realizacji tego projektu - będą miały jeszcze większą (a już jest gigantyczna) przewagę nad resztą. Tu nie ma o czym dyskutować, ten projekt jest po prostu szkodliwy, wyobraźcie sobie rywalizację w krajowych ligach, gdzie najlepsi w pucharach będą zarabiać X razy tyle, co teraz.

Prawda jest też niestety taka, że przez lata akceptowaliśmy (niekiedy się oburzaliśmy, ale nic z tego nie wynikało) istnienie skorumpowanych instytucji jak UEFA czy FIFA, których skala nieprawidłowości w dużym stopniu wynika z faktu, że są w takim formacie zbędne. Akceptowaliśmy też istnienie zasad finansowych, gdzie najlepsi dostawali nieproporcjonalnie małą kasę, bo specyfika funkcjonowania UEFY jest taka, że to europejska federacja, więc (mniej lub bardziej) musi się liczyć ze zdaniem wszystkich. Real Madryt zarobił za wygraną Ligi Mistrzów 89 milionów euro w 2018 roku (Bayern trochę więcej, chyba 120 milionów), ale to są śmieszne pieniądze względem tego, co Real zarobi za udział w Superlidze. I skoro Real zarobi kilka razy tyle za Superligę (będzie tam grać co roku) co za wygraną w Lidzę Mistrzów (wygra ją max raz na parę lat średnio), to trzeba byłoby - tak po ludzku - być mocno nieracjonalnym w życiu, żeby krytykować Real (i inne kluby), żę do tego dążą. COVID to tylko przyspieszył, bo ''tracenie'' dziesiątek milionów potencjalnych korzyści - gdy tracisz dziesiątki milionów realnych korzyści przez brak kibiców, to jest już za dużo.

Najgorsze w tym jest właśnie to, że ciężko sympatyzować zarówno z UEFĄ/FIFĄ, jak i super-klubami, bo im chodzi jedynie o kasę (no, z UEFĄ/FIFĄ trochę ciężej, bo te federacje są niczym bez największych klubów), ale straci - i ich jest najbardziej żal - reszta.

Byłoby fajnie, gdyby było tak jak jest, ale na dłuższą metę tak być nie może, bo - jak wyżej - najlepsi rokrocznie na tym tracą. To nie jest decyzja o utworzeniu budki z kebabem w centrum Krakowa, jeśli doszło to do takiego etapu, że jest to oficjalnie ogłoszone, to dogadani są sponsorzy etc. Jedyną alternatywą byłoby wyrzucenie UEFY w kosmos, nowe rozgrywki, nowy format Ligi Mistrzów, ale reakcja na to byłaby przecież taka sama, jak na Super Ligę. IMHO mleko się rozlało, a tych piętnaście klubów (zakładając te trzy dodatkowe) >>> UEFA. Jak Bayern czy PSG w to nie wejdą, to przecież na tym stracą, tu nie ma realnego pola sprzeciwu poza klubami pokroju Ajaxu czy innej Benfiki i krajowymi federacjami.

My jako kibice trochę się pooburzamy (jak wyżej, ten pomysł jest w obiektywnych kategoriach szkodliwy, bez względu na to czy Perez jest prezesem czy Imperatorem Galaktyki Super Ligi), ale potem okaże się, że taki Milan zagra w sezonie kilkanaście meczów z City/Realem/Barceloną/United/Liverpoolem/Juventusem - i nie oszukujmy się - ten format jest po prostu dużo ciekawszy niż grupa LM z Szachtarem, Gladbach i Atletico, a potem wylot w 1/8 z jakimś Tottenhamem.

Wróć do „Puchary Europejskie”