bądźmy szczerze, nie ma już romantyczności w futbolu, a bronienie UEFY i FIFY to wyższa szkoła jazdy. Nie wiem czy superliga to najlepszy pomysł, ale ekscytuje mnie pomysł rozgrywek bez udziału piłkarskiej mafii. Grzeszki organizacji piłkarskich można wymieniać długo: kolejne bezsensowne rozgrywki międzynarodowe (Liga Narodów), Mistrzostwa Europy porozrzucane po całym kontynencie, niechęć do wprowadzania nowinek (VAR), kolejne bezsensowne rozgrywki klubowe (Liga Konferencji), FFP (jedne kluby zaciskają pasa, a PSG wydaje 400 mln euro na dwóch zawodników bez żadnych konsekwencji). Tfu, w końcu można pokazać im środkowy palec.
Co do superligi, nie czytałem jeszcze do końca o zasadach, ale jeśli do 12 klubów założycielskich (do których fajnie byłoby dodać PSG i Bayern) w każdej lidze top 5 będzie dodatkowy slot na miejsce w rozgrywkach + miejsce dla kogoś z Holandii, Portugalii, Ukrainy i Rosji - to będzie to wspaniały format. Bez żadnych APOELów, Legii i innych tworków, które obniżają poziom rozgrywek i dodają mnóstwo zbędnych spotkań do napiętych kalendarzy. Pierwsza edycja pewnie będzie jeszcze dzika, a potem wszyscy będą dążyć do zapraszania innych drużyn, aby urozmaicić rozgrywki.



