Szkocja pokonała Japonię 10:5 po ciekawym meczu, w którym sporo było skomplikowanych sytuacji. Kluczowy dla losów spotkania okazał się błąd Japonek w piątym endzie - przegrywając 2:3 fatalnie spudłowały ostatnim kamieniem, dzięki czemu Szkotki wyszły na prowadzenie 5:2 i przewagi już nie oddały. W dziewiątym endzie Japonki popełniły podobny prosty błąd i przegrały tę partię za 3, grzebiąc szanse na dobry wynik.
Szwajcarki pokonały Kanadyjki 8:5. Mecz rozpoczął się źle dla Silvany Tirinzoni i jej zespołu, Szwajcarki popełniały bowiem sporo prostych błędów - zahaczały o własnych strażników, nie udawały im się najłatwiejsze wybicia. Sytuacja odwróciła się jednak w endzie ósmym, kiedy to Alina Pätz popisała się genialnym zagraniem wybijając trzy kanadyjskie kamienie, dzięki czemu Szwajcarki wygrały za 3 i z wyniku 3:5 wyszły na prowadzenie 6:5. W endzie dziewiątym Kanadyjki popełniły na koniec spory błąd i przegrały za 2, co przesądziło o losach meczu.
Narazie w tabeli prowadzą Rosjanki, które wygrały wszystkie cztery swoje mecze. Szkoda tego braku transmisji z powodu zakażeń w ekipie telewizyjnej - póki co oznajmiono, że nie będzie ich do wtorku. Mam nadzieję, że od środy będzie już można oglądać kolejne mecze.



