Marketing i podobne rzeczy jak najbardziej na plus. Ale w dalszym ciągu kolesiostwo, tylko na mniejsza skalę. Poziom reprezentacji się nie podniósł i reprezentacja za jego kadencji w żaden sposób nie osiągnęła coś ponad możliwości. Jeśli chodzi o kluby to dokładnie tak samo. Praktycznie żadnych znaczących reform, oprócz zmiany sposobów rozgrywania ekstraklasy. Ośmieszenie się stwierdzeniami o tym, że klub, który nie ma stadionu nie będzie grał w ekstraklasie, a po paru sezonach gra tam Raków w Bełchatowie.
Ogólnie to trzeba by prześledzić, ale na pierwszy rzut oka takie minus dostateczny.



