Moze i ja dzwonie, a jak juz raczej napierdalam w dzwon ze to nie pora na lekcewazenie rywali.
Moja teza - jesli nie zagramy na 100% swoich możliwosci, nie przystapimy do meczu w pelni przygotowani na rywala (bez tego haha Satka na Lewego) to mozemy stracic punkty/przegrać. Mysle, że nie jest to wielce ryzykowna teza patrzac głownie przez pryzmat tego jak ubogi futbol prezentujemy jako reprezentacja.
Nie pamietam czy z Toba czy z innym Juventino jak wymienialem poglady o sile Juventusu i Interu, to pryznalem i dalej tak uwazam że Juve nie ma gorszej kadry od Interu. Nie widzisz, że to działa na podobnej zasadzie? Ktos z gorsza/porownywalna kadra gra lepsza jakosciowo pilke nozna i wygrywa dzieki innym czynnikom. Jeszcze znowu my patrzymy przez rózowe okulary na cyfry Lewandowskiego czy Zielinskiego, a oni te cyfry robia z troche innymi partnerami na boisku. My tam jedziemy żeby wyjsc z 3 miejsca i zagrac kolejny mecz. Na dzis to jest nasza pozycja w europejskim futbolu. Bez rumakowania.



