Las Palmas - Albacete 3:2 (Araujo 9' 74' Jese 41' - Tana 66' Mvondo 89')
W ostatnim domowym meczu sezonu Las Palmas pokonało ostatnie w tabeli i zdegradowane już Albacete (które jeszcze dwa sezony temu walczyło o awans). Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w 9 min. - Araujo, po świetnym początku sezonu mający problemy ze zdobywaniem goli, tym razem trafił w sytuacji sam na sam po kapitalnym prostopadłym podaniu. Albacete stworzyło największe zagrożenie po dobrze mierzonym rzucie wolnym, który wybronił Alejandro Dominguez. Drugi gol bardzo przypominał pierwsze trafienie - podobna piłka z głębi pola do Jese, który w sytuacji sam na sam zdobył swojego pierwszego ligowego gola w sezonie. W 2. połowie Las Palmas pozwalało Albacete na więcej, w efekcie goście potrafili przejąć inicjatywę. W 66 min. po zagraniu z prawego skrzydła fatalny błąd popełnił Curbelo, wykładając piłkę w prezencie Tanie, który uderzeniem po ziemi zdobył gola kontaktowego. Kilka minut później kolejny raz trafić dla Las Palmas mógł Araujo, ale jego strzał obronił Bernabe Barragan. W 74 min. nie było już wątpliwości - po wielbłądzie obrony Albacete (piłka stracona we własnej strefie obronnej) Araujo nie dał szans bramkarzowi gości. W końcówce były jeszcze emocje, bo czerwona latarnia Segunda zdobyła drugiego gola - Kameruńczyk Mvondo w sytuacji sam na sam minął Domingueza i skierował piłkę do pustej bramki. Albacete przycisnęło chcąc wyrównać, ale nadziali się na kontrę, którą zakończył strzałem Edu Espiau - Barragan popisał się jednak świetną interwencją, ratując Albacete przed utratą czwartego gola.
Po porażce z Almerią Logrones wylądowało w strefie spadkowej, za Lugo z tą samą liczbą punktów. Beniaminek ma jednak spore szanse na utrzymanie, bo Lugo zagra na wyjeździe z walczącym o baraże Rayo Vallecano, z kolei Logrones podejmie Las Palmas, które zagra już bez presji wyniku.



