Logrones - Las Palmas 0:1 (Cabrera 74')
Drużyna z Wysp Kanaryjskich zakończyła sezon zwycięstwem i pokazała sportową ambicję - Las Palmas nie grało już o nic, a ich rywalem było walczące o utrzymanie i potrzebujące zwycięstwa Logrones. Gospodarze byli początkowo aktywniejsi, ale Las Palmas już w 11 min. zagroziło bramce Roberto Santamarii - Edu Espiau uderzył sprzed pola karnego, odchodząca piłka minęła niestety słupek. Gospodarze mieli swoją najlepszą sytuację w 1. połowie w 21 min., po dalekim podaniu pojedynek biegowy z Tomasem Cardoną wygrał Nano Mesa, ale napastnik Logrones w sytuacji sam na sam uderzył na siłę, prosto w wychodzącego z bramki Domingueza. Po przerwie dobrą akcję Las Palmas prawą stroną zakończył strzałem Jese, ale uderzał z dość ostrego kąta - Santamaria musiał to obronić i obronił. Logrones stworzyło sobie kilka sytuacji, bodaj najlepszą zmarnował w 61 min. Paulino - po dograniu z lewego skrzydła dostał piłkę kompletnie nieobstawiony w polu karnym, ale mając dużo czasu i miejsca posłał ją wysoko nad poprzeczką. Las Palmas rozstrzygnęło mecz w 74 min. - po ładnie rozegranej klepce piłkę dostał w polu karnym wprowadzony na boisko w 2. połowie Ariday Cabrera i mocnym uderzeniem w górny róg nie dał szans byłemu bramkarzowi Hueski. Po utracie gola z drużyny gospodarzy wyraźnie wyszło powietrze, konieczność zdobycia dwóch goli w połączeniu z niekorzystnymi wynikami na innych stadionach (okazało się, że nawet gdyby Logrones wygrało, nie dałoby im to nic, bo zwycięstwa odniosły Lugo i Alcorcon) najwyraźniej odebrały im ochotę do gry.
Las Palmas kończy sezon na 9. miejscu z bilansem 14 zwycięstw, 14 remisów i 14 porażek oraz dość znaczną stratą do strefy barażowej (11 punktów).
(gol od 0:40)



