Trener przecież widzi kto jak się prezentuje. A do sprawdzenia mniej znanych zawodników służą mecze towarzyskie. Co to da, że dajmy na to jakiś Kowalski pokaże się w kadrze B, grając z przeciętniakami, kiedy trafi do Kadry A jest podawaczem piłek. Stoi i patrzy jak słońce świeci na niebie i liczy źdźbła trawy ( patrz - Rasiak ).fieldy pisze:Loczek pisze:No po co? Skoro ktoś jest na tyle słaby by nie załapać się do pierwszego teamu, to widać poprostu JEsT ZA SŁABY na reprezentacyjnego orła.
Nie zawsze chodzi o to, że jest za słaby na kadrę. Trener powinien wiedzieć kto jak się prezentuje - z bezośredniego zaplecza kadry [Rasiak, Brożek, Radomski, Zając] tacy pilkarze, którzy są na razie za słabi na pierwszą reprę - powinni sie spotykac w meczach ze słabszymi rywaliami. Aby w razie jakiejś kontuzji Janas wiedział, którego na co stać.
A jak ktoś odmawia przyjazdu na Kadrę B - to won i żeby więcej nie zalił isę prasie, że powołań nie dostaje



