Reprezentacja Polski na EURO 2020

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Reprezentacja Polski na EURO 2020

Post autor: Bernabeu » 08 cze 2021, 16:48

Boromir pisze:
08 cze 2021, 16:36
Szczęsny od momentu transferu do Juve chyba ma ratio podobne do Handanovicia, gdzieś ostatnio widziałem taką statystykę.
Nom, tylko tutaj dochodzi problem dawki statystycznej, Szczęsny w Juventusie wg transfermarkt (tam nie ma serii rzutów karnych) ma 8/25, ale możliwe, że wcale się nie poprawił, a po prostu ze dwa razy więcej ktoś benadziejnie strzelił i z 24% zrobiło się 32%.
Eyesmon pisze:
08 cze 2021, 16:22
A z 2 karne były imho do wyjęcia.


To jest nieprawda, u nas przetoczyła się dyskusja o karnych, bo ludzie sobie po fakcie oceniali, że Fabiański nic nie odbił, więc ''się obsrał'', a prawda jest taka, że to, że Rui Patricio rzucił się w lewo przy strzale Błaszczykowskiego, a Fabiański w lewo przy strzale Moutinho, i to, że Portugalczyk obronił, a Polak nie, to jest loteria, ale jako, że żaden Portugalczyk nie walnął babola (albo strzelali w bok, albo wysoko), to tylko gadanie dla gadania. Rui Patricio ma w całej karierze gorsze statystyki obronionych karnych od Fabiańskiego.

I jeszcze artykuł z 2016 roku:
Najlepsi są Szczęsny i Boruc – obaj mają 24 proc. skuteczności. Wynik gorszy o trzy proc. wypracował Fabiański. Z powołanych bramkarzy na mecze z Danią i Armenią najsłabiej wypada Łukasz Skorupski – 18 proc.

https://sport.tvp.pl/27217223/pogromcy- ... h-strzelac
Od tamtego momentu Boruc pogorszył sobie statystyki, a Fabiański poprawił (patrz wyżej).

Tak naprawdę o skillu w bronieniu karnych można mówić w przypadku ludzi jak Diego Alves czy Handanovic, którzy w całej karierze robią 35-40% obronionych karnych, albo Cillessena, który w 2014 roku nie obronił żadnego karnego w profesjonalnej piłce, jakbyśmy mieli takiego Handanovicia, to pewnie można byłoby pisać, że szkoda, że się go nie wprowadziło, ale jako, że mieliśmy samych przeciętnych w bronieniu karnych bramkarzy, to pisanie, że jeden powinien wejść w miejsce drugiego, bo ten drugi nic nie obronił, brzmi ... tak jakby ktoś oceniał to wszystko po fakcie. Jakby Boruc wszedł i nic nie obronił, to ludzie by pisali, że po co zmieniono Fabiańskiego, wszedł nierozgrzany Boruc i nic nie wyjął. Jakby Boruc był takim Handanoviciem, Alvesem albo Subasiciem, to można byłoby przynajmniej statystycznei wskazywać, że lepiej broni te karne i opłacało się na niego postawić, ale że nie jest, to tylko ocenianie po fakcie.

To, że ludzie po 5 latach dalej piszą, że wystarczyło wprowadzić Boruca, pokazuje tylko skalę absurdu takiego myślenia.

Wróć do „EURO 2020”