To jest ten sam stadion, na którym grali finał LE za Sarriego. Nie nauczyli się, że na tym "stadionie" nie da się robić dużych meczów, ech.
Swoją drogą Szwajcaria to najbardziej antypatyczna reprezentacja, jaką kojarzę. Szakiri, Szaka, te małe nabite typki - no nie budzą mojej sympatii:D



