Ten nieszczęsny stadion w Baku, na którym Arsenal nie mógł zabrać na finał swojego najlepszego piłkarza tamtej edycji LE Mikitariana, bo Armeńczyków się do Azerbejdżanu nie wpuszcza. Może sprawa mało znacząca (nawet z Mikim Arsenal by to przegrał), ale mimo wszystko uważam to za jeden z największych skandali współczesnej piłki nożnej i fakt że Baku znowu dostało organizację czegoś dużego jest niepoważny.



