Okropna sytuacja ale szczescie w nieszczesciu takie ze jakby wrocil do domu z jakichs interwalow i tak padl to pewnie nie mialby kto go odratowac. Jak juz dostawac zawalu (tak podejrzewam) to na boisku albo w szpitalu.
To koniec jego kariery ale najwazniejsze ze wedlug pierwszych doniesien odzyskal przytomnosc. To jeszcze nie oznacza ze zagrozenie minelo ale jest pod jako taka kontrola.


