Od siebie dodam, iż podoba mi się pomysł na tę reprezentację oraz kierunek obrany przez trenerkę Ninę Patalon. Oczywiście ciężko wyrokować po dwoch zaledwie spotkaniach, no i przeciwniczki choć nominalnie wyżej notowane - to wciąż drugi koszyk w Europie, ale jest nareszcie podstawa do optymizmu.
Fakt, błędów wciąż było sporo ale nie zapominajmy, że w bramce była debiutanka (zżarła ją nieco trema w pierwszej połowie) a w obronie graliśmy eksperymentalnie i w dodatku bez Dudek. O ile defensywa wciąż nieco kuleje to w ataku brakowało jedynie precyzji bo szans to mieliśmy na pęczki. Szeroki wachlarz wariantów ataku w połączeniu ze skuteczną improwizacją w grze kombinacyjnej to coś czego brakowało tej kadrze za Stępińskiego.
W poniedziałek o 11:00 gramy towarzysko z Czechami, na których przydałoby się wziąć rewanż. Kiedy my graliśmy z Finlandią, Czeszki zmierzyły się z bardzo wysoko notowaną Kanadą, z którą ugrały korzystny bezbramkowy remis. Punkty do rankingu zapewne im wpadną ale sam mecz był raczej do jednej bramki, choć Kanadyjki raziły nieskutecznością (Japonia je rozjedzie na Olimpadzie).
Skrót Czechy - Kanada



