Typ, że Turcja czarnym koniem nie był wcale głupy, co najwyżej zbyt oczywisty.
Dwie drużyny walczą o max 1/8 finału i to pewnie z 3. miejsca, ale mecz myślę bardzo przyjemny. "Goście" ożywili się pod koniec, spokojnie mogli wyjść na prowadzenie, jednak ile sytuacji mieli marnować Walijczycy?



