aż odpowiem tu, bo się pojawiały te pytania w kontekście Vlahovicia. Piłkarze kończą kariery jako młodzi ludzie i mogą sobie żyć w ciepełku i jeść te kluski. Wyjazd na dobry kontrakt do Anglii to 3-5 lat życia, fajna przygoda na pełnych stadionach, a jeszcze zgadza się w portfelu. Tak jak się jedzie na koniec kariery do jakiejś Arabii Saudyjskiej czy wyjeżdżali gracze do Indii - można sobie tak posiedzieć 2-3 lata, a potem całe życie spać na pieniądzach i cieszyć się tymi kluskami. Dlatego przecenia się to przywiązanie do Włoch imo - nikt nie jedzie na Wyspy, żeby spędzić tam życie, a na kilka lat zarobić i podbić mocną ligę.



