myślisz, że jak Włoch jedzie do Anglii, to wpieprza fasolę z jajkami na bekonie? Podejrzewam, że dobrej jakości włoskie produkty nie są im tam obce.
A co do tego, czy warto jechać dla 2 mln? Widzę, jak piłkarze idą za kasą i wcale mnie takie coś nie dziwi. Piłkarze często są rozrzutni - mieć w perspektywie całego kontraktu dodatkowe 10 mln, a nie mieć - no to jest jakaś różnica.
Poza tym nie róbmy z Anglii jakiegoś zadupia wartego odwiedzenia tylko dla pieniędzy. Zobaczmy sobie stadiony, na których grają. Porównajmy takie Etihad ze stadionem Fiorentiny - przecież to się nie może równać. Pełne stadiony, skandowanie nazwisk ulubionych graczy, liga, w której jest kilka wielkich meczów w sezonie, zdecydowanie bardziej medialna - a sprowadzamy to do brzydkiej pogody;d



