Owszem, nigdy nie miałem zajawki na płyty ani w sumie na żadne inne kolekcje i najczęściej kupowałem pod wpływem impulsu. Jak zrobiłem porządki to się okazało, że jednak coś tego jest.
W sumie jedyne co mógłbym się pochwalić to vlepki Wisły bo tego mam kilkaset i to głównie tkaie z przed 15 lat.



