Prawda, co mają powiedzieć Czesi, którzy od czasów pokolenia Kollera, Nedveda, Poborsky'ego, Bergera czy Smicera mają w zasadzie gorsze wyniki od naszej reprezentacji? A podobna smuta też w innych sportach, np. w hokeju.
Jak Chorwacja wyjdzie z trzeciego miejsca, to ja jednak wolałbym ich z perspektywy faworyta ominąć.



