Kibice to wiadomo ale mnie ciekawi czy pilkarze wierza. Chcialbym wiedziec co oni sobie teraz tak naprawde mysla. Jaki jest ich stan ducha.
Podejrzewam ze bardziej "dobra trzeba wyjsc i zobaczymy co bedzie pilka jest nieprzewidywalna gorzej niz ze Slowacja juz nie zagramy" niz "ok pierwszy mecz nam nie wyszedl ale jestesmy mocni wychodzimy na Hiszpanie i gramy jak rowny z rownym".


