Ja jedynie piszę, że my podświadomie Hiszpanię dalej kojarzymy z najlepszą reprezentacją w nowożytnej historii, a oni niemal przez dekadę na wielkich turniejach przegrali z Chile, Holandią, Chorwacją, zremisowali z Maroko i odpadli z Rosją oraz Włochami Conte, a o ile mają bardzo perspektywiczny skład, to nie jest tak, że przed taką kadrą powinniśmy drżeć. W rozgrywkach klubowych ta jedenastka ze Szwecji to byłaby ot co drużyna na top4 mocnej ligi.
To, co z tym zrobią nasi kopacze: to inna sprawa i szczerze nie wiem, możliwe, że będzie 0-2 bez walki.



