Nastawił, jak nastawił. Nastawienie było ważne, ale nie wystarczające. Przede wszystkim dobrze przygotował mecz taktycznie i bardzo dobrze reagował z ławki na wydarzenia boiskowe. Bardzo dawno nie mieliśmy tak ogarniętego i czytającego mecze selekcjonera.
To oczywiście mogło nie wystarczyć, bo wystarczyłoby, żeby Hiszpania wykorzystała rzut karny. Właściwie myślałem, że to będzie takie typowe frajerstwo w wykonaniu naszej reprezentacji. Moreno jednak trafił w słupek, a Morata skiksował przy niezbyt trudnej dobitce. Może szczęście i detale w końcu zaczną nam trochę sprzyjać.



