Holandia jeśli chodzi o nazwiska jest bardzo słaba, jedynie ma klasowych środkowych obrońców (ale bez Van Dijka już to nie wygląda tak efektownie) + nieźli Wijnaldum, Frenkie i Depay. Lepsze holenderskie ekipy omijały wielkie turnieje, myślę że ćwierćfinał dla De Boera to dobry wynik.
Tak czy inaczej te 3-5-2 to dobry pomysł, bo można wykorzystać Depaya, który jako skrzydłowy albo osamotniony napastnik wyglądałby pewnie gorzej. Więcej zadań ofensywnych ma Wijnaldum, który w 4-3-3 byłby pewnie odpowiedzialny za destrukcję, Van Aalholt i Dumfries wydają się być stworzeni na wahadła. Pierwsza lepsza ekipa ich pewnie wyjaśni, ale z tymi nazwiskami to nie dziwi.



