Spojrzalem na statystyki i wychodzi mi ze Italia ma obecnie najdluzsza serie zwyciestw z rzedu (11) najdluzsza serie zwyciestw z rzedu bez straty bramki (11) i wyrownala najdluzsza serie meczow bez porazki (30) jeszcze z lat trzydziestych ubieglego wieku.
Teraz Azzurrich czeka relatywnie latwe spotkanie z Austria. Zwyciestwo jest tutaj musem. W cwiercfinale ktos z pary Belgia/Portugalia a w ewentualnym polfinale najpewniej Francja albo Hiszpania.
Mancini swietnie poukladal Italie. Nigdy nie cenilem go zbytnio jako trenera ale trzeba mu oddac ze te statystyki sa imponujace. Mecze w fazie pucharowej zdefiniuja i zweryfikuja go jako selekcjonera. Fajnie bic rekordy ale jezeli chce stanac kolo takiego Lippiego to trzeba doprowadzic te kadre do szczesliwego konca.


