nawet nie wiedziałem, że grał trochę w tej Anglii. Zawsze komentatorzy na meczach Bayernu mówili, że całe życie w Niemczech i jakoś tak przyjąłem to za pewnik;p
Ale z Baileyem pasuje - gość nigdy nie grał w Anglii, jest z Jamajki, a jak wystrzelił w Bayerze, to Anglicy ustawili się w kolejce po niego (podobnie chyba Niemcy, choć też z Niemcami nie miał nic wspólnego). Ale potem okazało się, że było dużo szumu o nic i gość gra dla Jamajki ;d



