Totalnie nie rozumiem podjarki tym grajkiem. Gdzie on a gdzie Zlatan.
Wieszcze tej drewnianej kupowatej niczym Grecja Szwecji, że zbierze lekcje od Ukrainców i w podskokach wylecą z tym swoim pażdzierzowym graniem.
Nie wiem jak trzeba być zapatrzonym w piłkę, która na szczęście odchodzi do lamusa, żeby nie docenić stylówki obecnej kadry Włoch.
Co więcej liczę na wyborne szachy w meczu z Belgia, tak trochę na przekór.
Co do Anglii to mają swoją chwilę eliminując daremną kadrę Loewa. W finale ich nie widzę. Nie z tym treneiro.
Dania trochę jak ten sławny dynamit. Trzymam za nich



