1/4 finału
Peru - Paragwaj 3:3 (Lapadula 21' 41' Yotun 80' - Gomez 11' Junior Alonso 54' Avalos 90'), karne 4:3
Mimo tragicznej gry w obronie Peruwiańczycy awansowali do półfinału Copa America, pokonując w karnych Paragwaj. Po dość sennym początku Paragwajczycy objęli prowadzenie - po rzucie rożnym strzał głową Martineza obronił jeszcze Gallese, ale niepilnowany w polu karnym Gustavo Gomez skutecznie dobił z najbliższej odległości. Paragwaj mógł pójść za ciosem, w 17 min. strzał Carlosa Gonzaleza obronił Gallese. Później przyszedł lepszy okres gry Peru - groźny strzał z dystansu Sergio Peny sparowany do boku przez Silvę, a chwilę później Andre Carrillo popisał się świetnym dryblingiem na prawym skrzydle i dograł do Lapaduli, który z bliska wyrównał. Paragwaj wciąż prezentował się nieco lepiej i był aktywniejszy, ale Yotun kapitalnym podaniem obsłużył Lapadule, a gracz Benevento nie zmarnował sytuacji. Co gorsza, Paragwajczycy stracili Gustavo Gomeza, który obejrzał czerwień za trafienie Lapaduli łokciem w klatkę piersiową. Początek drugiej połowy znów był senny, ale w 54 min. Peruwiańczycy raz jeszcze zupełnie zawalili obronę stałego fragmentu gry, co skrzętnie wykorzystał Junior Alonso. Na 3:2 trafił Yotun z pomocą rykoszetu, ale chwilę później z boiska wyleciał Carrillo, a później obrona Peru znów się nie popisała - przy jej złym ustawieniu i biernej postawie ("obrońcy ustawieni jak maszty", jak to skomentował z właściwym sobie humorem Rabij) Avalos z bliska wyrównał. Chwilę później Paragwajczycy mogli zadać decydujący cios, ale po szybkiej akcji Julio Enciso uderzył obok lewego słupka bramki Gallese. W rzutach karnych Martinez i Samudio posłali piłkę nad bramką, a strzał Alberto Espinoli, mimo iż był dość mocny, obronił Gallese, co okazało się decydujące.



