no i argentyna wpierdol dopiero w finale, nie 1/2. kadre maja z roku na rok slabsza, z jednym wyjatkiem - ten emiliano martinez na bramce kozak. dwa poziomy ponad tanim armanim, co sie kompromitowal w ostatnich latach. jak lautaro 20 minut przed koncem zrobil 'higuaina', to juz sie godzilem z tym, ze argentyna odpadnie:



