To nigdy nie będzie typ snajpera oferujący 30 bramek w sezonie. Wciąż brakuje mu zimnej krwi pod bramką rywala czego najlepszym dowodem była właśnie ta akcja gdzie mógł zrobić wszystko a praktycznie ustrzelił obrońcę Kolumbii. Trzy lata w Interze w trakcie których nie zauważyłem u niego jakichś większych postępów w grze. Co gorsza, zaczyna mu się jakby tępić pazur z którego słynął i coraz częściej zamiast boiskowego zakapiora widać cwaniakującą pipę.



