Jest chyba różnica między udawaniem akcentu (o czym Ty piszesz), a poprawną wymową nazwisk zgodnie z zasadami językowymi, vide Szoloj i Soloj, to drugie jest dobre i tak jak jest w przypadku Duńczyków. Moja polonistka też kazała nam w liceum poprawnie wymawiać nazwisko Kierkegaarda.



