Ten turniej, organizacyjnie to porażka. Podkreślano to nieraz, zaznaczę to i ja. Prawem gospodarza jest rozgrywanie x meczów u siebie, jest to normalna sprawa i nie było z tym żadnego problemu nigdy (w końcu ktoś ten turniej musiał zorganizować), podczas EURO 2020 mieliśmy kpinę ze strony UEFY, gdzie jedna reprezentacja gra prawie wszystkie mecze u siebie, a druga lata po całej Europie od Azerbejdżanu po Danię. No niezbyt to fair porównując poprzednie lata, gdzie każda kadra stacjonowała w jednym kraju.
Pomijając grę Danii, która wyraźnie siadła po strzelonej bramce to sam fakt tego karnego jest na tyle żenujący, że powinien być wypominany Danny'emu Makkeile do końca kariery. To już nie czasy Ovrebo czy nawet późniejsze, Aytekina gdzie takie wałki przejdą. Gość ma do pomocy kilku ludzi na wozie transmisyjnym, sam ma możliwość podejścia do monitora i zobaczenia sytuacji z wielu perspektyw, w spokoju, w tak ważnym momencie (wręcz kluczowym), ale ten podejmuje nagłą decyzję.
Czy Dania zasłużyła z przebiegu gry na finał to pozostaje do dyskusji, jakościowo sporo brakowało co było widać, może brakło sił, ale po takim druku aż żal dalej byłoby oglądać ten turniej, gdyby nie fakt, że pozostał ostatni, finałowy mecz.
Wracając do turnieju, dodając decyzję o kibicach na trybunach jest to wręcz żenujące pchanie Anglików po końcowy triumf.
W niedzielę mam nadzieję Włosi spiorą te zapijaczone, paskudne mordy najwyżej jak się da. Bo w przeciwnym wypadku ta obrzydliwa nacja będzie chełpić się latami nad resztą Europy co już widać po ostatnich wygranych w Champions League przez Liverpool i Chelsea, aż nie chcę sobie wyobrażać co będzie się działo, jeżeli Brytole jednak ten puchar wygrają.
Tak że podsumowując. [ch**] w dupę Anglikom.


