Ale to nie same odległości są problemem a sposób ich rozplanowania i nierówności. Bo dla przykładu było idiotyczne żeby Polska grała 1 mecz w Rosji, 2 w Hiszpanii i znów 3 w Rosji - aklimatyzacja, podróż itd mogą jednak wpłynąć znacząco na formę meczową. Czy to, że niektóre nacje (Anglicy, Niemcy, Włosi) praktycznie większość meczy grali w 1 miejscu a niektóre latały po całej Europie.
Jeśli to dobrze poukładać i każda drużyna będzie miała podobne "przebiegi" to nie widzę problemu



