@Sergek, z tymi słodkimi ciekawostkami to pewnie Iwański. Gość nie żyje jakoś szczególnie meczem, ważniejsze jest to, że on go komentuje i gdyby nie te genialne anegdoty, ludzie usypialiby przy nim. No ale w ręcznej, czyli krzyczeniu "MICHAŁ SZYBA, MICHAŁ SZYBA, MICHAŁ SZYBA", nawet się sprawdza. Jak dla mnie również Szpakowski > Iwański.
Jeżeli to miał być ostatni mecz Szpakowskiego w ogóle, szkoda. Jeżeli nie, no trudno, trochę się jeszcze pomęczymy.



