gospodarz imprezy od zawsze miał mecze u siebie.
w tych miękkich karnych jest 1-1 czyli jeden nie dany a mógł być dany, drugi dany a mógł nie być. poza tym obraz całego meczu to ostrzeliwanie bramki Dunów i cudem wieziony przez nich remis. a później pierdolenie że anglików ktoś ciągnie za uszy do finału.
co do pandemii to trudno mi śledzić wszystkie regionalne obostrzenia ale może fakt że to wyspa, ma jakieś znaczenie.
tak czy inaczej sr.aczka z powodu tego że bardzo dobrze ułożona i skutecznie grająca drużyna jest w finale, to jest śmieszna sr,aczka. domyślam się że to taka wrodzona niechęć do imperium angielskiego gdzie słońce nigdy nie zachodziło a ich kolonie rozciągały się na całym globie.



