Ale to, że półfinały i finał będą na Wembley, to było wiadomo od początku. To nie są zmiany podyktowane pandemią. Imo to lepiej, niż granie ostatnich meczów rozrzuconych po Europie.
A ktoś gospodarzem być musiał - Anglia ma największy stadion, więc grają tam.
Nie rozumiem, czemu to się teraz wyciąga.



