Ironia losu, ze messi wyszarpal w koncu puchar po indywidualnie najgorszym wystepie z tych wszystkich finalow.
Di maria lobikiem dal argentynie zloto na igrzyskach i teraz lobikiem cope.
Czynnikiem decydujacym chyba ten martinez na bramce, po latach patalachow na tej pozycji, w koncu maja w argentynie kozaka.



