Jezu, ale jestem wkurwiony na tego Southgate'a. Wystawił dwóch gości na sam koniec meczu z jednym tylko zadaniem - podwójna presja, zero argumentów na obronę (wszak nie grali wcześniej, więc nikt nie powie, że pech po dobrym meczu), a po przestrzelonym karnym obaj pewnie będą mocno podłamani.
Sam ten dziwny rozbieg Rashforda nie był taki głupi, bo na koniec położył bramkarza przed strzałem, po prostu uderzył źle technicznie.
Southgate to jednak wuefista, a nie żaden geniusz. Jprdl.
Jeszcze raz gratuluję Włochom.



