Steve Davis to coś więcej niż 6 tytułów mistrza świata. Jego postawa w przeciągu całej kariery (jak widać jeszcze nie zakończonej) dla wielu adeptów i nie tylko jest niedoścignionym wzorem. Z jednej strony idealna etykieta jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju kanony zachowania przy stole a z drugiej wielki looooz, doskonały kontakt z przeciwnikami czy też z publicznością. Pamiętam jak podczas jednego z wielu konkursów tricków bilardowych Steve podszedł do stołu i przez ponad 5 minut wykonywał świetne zagrania, ale widownia bardziej oklaskiwała go za to co mówił niż zza te tricki, które naprawdę były przedniej marki. Opowiadał między innymi o naszym Wołkowskim oraz o krzywych stołach w Polsceluk1208 pisze:wkoncu jak sie zdobyło 6 razy MŚ to sie jakis poziom musi prezentowac


